26. Serce Jezusa - zbawienie ufających w Tobie

Jakże miłe jest to wezwanie dla naszych serc. Ono otwiera przed nami wspaniałe horyzonty wiecznego szczęścia. Kto zawierzy Chrystusowi, nie będzie zawstydzony na wieki i będzie zbawiony. Zbawienie dusz naszych - oto, czym jesteśmy najwięcej zainteresowani. Jest to jedyne dobro konieczne, wobec którego wszystkie inne dobra nie mają znaczenia. Czy je osiągniemy? Na pewno, jeśli zaufamy Zbawicielowi.

Nadzieja jest jedną z trzech cnót, które nazywamy teologicznymi, a bez których chrześcijanin nie może być zbawiony. Nadzieja ma bardzo wielkie znaczenie dla nas, biednych grzeszników pielgrzymujących przez trudne drogi życia doczesnego. Jest ona gwiazdą, która dodaje nam odwagi i prowadzi do dalekiej ojczyzny niebieskiej. Jakże ciężkie byłoby nasze życie, gdybyśmy nie mieli nadziei, że otrzymamy kiedyś od Boga nagrodę w niebie! Gdybyśmy nie mieli pewności, że przez uczciwe życie i dobre uczynki możemy sobie na tę nagrodę zasłużyć. Gdybyśmy, chodząc po tej ziemi, nie mogli ufnymi oczami patrzeć w niebo.

Kiedy pomyślimy o Bogu, pierwszym uczuciem, jakie nam się narzuca, jest, że Bóg to wielkość, potęga, wszechmoc. W porównaniu z Bogiem jesteśmy bardzo mali. Bóg jest wszystkim, a my niczym. Stąd spontanicznie rodzi się lęk. Bóg jednak pragnie, abyśmy Go przede wszystkim miłowali, aby miłość przeważała nad bojaźnią. Dlatego nakazał nam mieć w Nim nadzieję.

W Piśmie Świętym Starego Testamentu bardzo często spotykamy się z pięknymi wypowiedziami na temat nadziei i ufności. On [Bóg] jedynie opoką i zbawieniem moim, twierdzą moją, więc się nie zachwieję. [...] Spocznij jedynie w Bogu, duszo moja, bo od Niego pochodzi moja nadzieja (Ps 62, 3, 6) - mówi psalmista. W Nowym Testamencie Św. Paweł w Liście do Rzymian pisze: "A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany" (Rz 5,5). A w Liście do Tymoteusza wyjaśnia: ... trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym (l Tm 4, 10). Nasza nadzieja opiera się na niewzruszonym fundamencie bo na obietnicy Boga, który jest wiemy swojemu słowo Bóg jest wszechmocny, a przy tym pełen miłości, więc chce i z łatwością może spełnić to, co obiecuje.

Każdy z nas może powiedzieć: Jezus jest cały mój. On za mnie umarł i dał mi wszystko, jakbym ja sam tylko był na świecie. Jezus nie tylko na krzyżu myślał o mnie, ale i teraz w niebie myśli o mnie i troszczy się o moje dobro. Chociaż istnieją miliardy dusz, Najświętsze Serce może objąć wszystkich. Nie jestem zatem atomem zagubionym w oceanie tego świata. Mam Zbawiciela, który mnie kocha i zna mnie osobiście, który mi towarzyszy wszędzie z miłością i stale mną się opiekuje.

Cóż więcej mógł uczynić nasz drogi Zbawiciel, aby nas skłonić do uwierzenia w Jego miłość, do zaufania Mu? Brak nadziei i ufności jest niegodnym afrontem dla Zbawiciela. Czyż Jego Serce mogłoby być nieczułe na głos naszego serca, które prosi o potrzebną pomoc do zbawienia?

Miejmy nieograniczoną ufność i niezachwianą nadzieję w miłującym Sercu naszego Zbawcy. "Nie mam żadnej obawy - mówi jeden z czcicieli Bożego Serca - choćby mnie miały spotkać ciężkie próby. Wszystko jest znane i przewidziane przez to Serce, które mnie kocha więcej niż najlepszy z ojców. On zna słabość moich barków. Jestem pewny, te nie obarczy mnie tak ciężkim krzyżem, którego bym nie mógł unieść. On swoją łaską zawsze pomoże mi przezwyciężyć wszystkie trudności. Drogi mój Zbawicielu, oddaję się całkowicie twojemu Boskiemu Sercu. Czyń ze mną, co zechcesz.