23. Serce Jezusa - życie i zmartwychwstanie nasze

Jezus jest naszym życiem. Jest On nie tylko początkiem i przyczyną naszego życia duchowego, nie tylko naszym Boskim gościem, który przychodzi, aby nas odwiedzić; On przychodzi, aby na stałe pozostać w naszej duszy. Chrystus chce w niej żyć i działać, abyśmy mogli żyć Jego życiem.

Jezus powiedział: Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami (J 15,4-5). Jakie wspaniałe horyzonty zostały otwarte przed nami! Ta transfuzja życia Chrystusa w nasze życie to misterium nieskończonej Bożej miłości. Temat ten często jest podejmowany przez św. Pawła: Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. [...] Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami (l Kor 12,12. 27); Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie (Ga 2, 20). Paweł apostoł naucza więc, że z Chrystusem stanowimy jedno ciało. On jest Głową, a my członkami. Musimy być tego świadomi, nie możemy o tym zapominać, bo to wielka ofiarowana nam godność. Powinniśmy o tym często myśleć z miłością. Spełniajmy wszystkie nasze czynności w obecności Jezusa i na Jego cześć, a wówczas staniemy się jakby płótnem, na którym Boski Mistrz namaluje swój obraz. To właśnie znaczy prowadzić życie w zjednoczeniu z Chrystusem. Naszego Zbawiciela nazywamy także naszym zmartwychwstaniem. Tak się bowiem nazwał, zwracając się do Marty płaczącej przy grobie swego brata: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem (J 11,25). Zmartwychwstaniem umarłych, a życiem żyjących - dodaje św. Jan Chryzostom. Podobnie jak wskrzesił Łazarza, tak wskrzesi i nasze ciała przy końcu świata.

Jezus jest przyczyną naszego zmartwychwstania, ponieważ wysłużył je swoją śmiercią. Pierwsze nasze zmartwychwstanie dokonuje się w sakramencie chrztu, w którym dusza otrzymuje prawdziwe życie nadprzyrodzone. Jest ono zadatkiem zmartwychwstania naszych ciał. Wtedy Duch Święty przychodzi, aby zamieszkać w nas. Duch zaś jest życiem.

Drugie zmartwychwstanie dokonuje się w sakramencie pokuty. W każdym momencie, na wszystkich kontynentach naszej ziemi, dokonuje się tysiące zmartwychwstań bardziej zadziwiających niż zmartwychwstanie Łazarza.

Zmartwychwstanie naszych ciał nastąpi dlatego, że jesteśmy członkami Mistycznego Ciała Chrystusa. Stanowimy z Chrystusem jedno ciało, którego On jest Głową, a my członkami. Ponieważ zmartwychwstała Głowa, muszą również zmartwychwstać i członki. Czyż Chrystus jest podzielony? - pyta św. Paweł w Liście do Koryntian (l Kor l, 13).

Do zmartwychwstania przygotowuje nas Zbawiciel przez Komunię świętą. Powiedział: Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym (J 6, 54). Stąd Sobór Nicejski nazywa Eucharystię symbolem zmartwychwstania.

Zmartwychwstanie Chrystusa jest wzorem i zadatkiem naszego zmartwychwstania w przyszłość. Według św. Pawła powinniśmy naśladować Chrystusa zmartwychwstałego. A więc jak Jezus Chrystus wyszedł z grobu i do niego więcej nie wrócił, tak my, uzyskawszy życie duszy przez łaskę chrztu świętego i sakramentu pojednania, mamy się strzec powrotu do grzechu i unikać okazji do złego. I dalej: jak Chrystus po swoim zmartwychwstaniu już nie należał do świata, tak my powinniśmy być zwróceni myślą do Boga. Św. Paweł, nauczając Filipian, mówił: Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie (Flp 3, 20).