8. Serce Jezusa - dobroci i miłości pełne

Serce Jezusa można porównać do oceanu dobroci i miłości, do naczynia tak wypełnionego, że nie zmieści się w nim już ani jedna kropla.

Dużo dobroci widzimy też u ludzi. Dobroć ludzka jest to skłonność do czynienia dobra drugim. Objawia się ona w życzliwości, hojności, poświęceniu, również w cierpliwości i w darowaniu win. Jest to więc cały zespół cnót. Człowiek dobrego serca czuje się szczęśliwy, gdy może dobrze czynić. Dobroć ludzkiego serca jest przymiotem cennym i pożądanym. Inne przymioty często budzą podziw - natomiast dobroć porywa i skłania do miłości.

Tak rozumiemy dobroć ludzką, a czym jest dobroć Boża? Nasze słowa i pojęcia zastosowane do Boga są tylko analogiami, porównaniami nieskończenie dalekimi od rzeczywistości. Dobroć Boża jest niezmierzona, wieczna, nieskończona i dla nas niepojęta. Względem ludzi objawia się ona w sposób najbardziej widoczny w Osobie Jezusa Chrystusa.

Możemy stwierdzić, że Bóg jest przede wszystkim dobry. Nie w tym znaczeniu, że Jego dobroć przewyższa wszystkie inne doskonałości, gdyż w Bogu wszystko jest jednakowo nieskończone. Ale w tym znaczeniu, że Jego dobroć najbardziej widoczna jest w naszym życiu.

W Starym Testamencie Pan Bóg okazywał się często Bogiem surowości. Jednak i tam mamy bardzo wiele przykładów wzruszającej dobroci. Natomiast w Nowym Testamencie dobroć i miłość Boża objawia się w całej pełni. Ewangelia jest niczym innym jak księgą miłości Bożej. W niej i w pismach apostołów, jeśli jedno słowo wyraża Bożą sprawiedliwość, to dziesięć następnych mówi o Jego miłości. Taką pedagogię stosuje Bóg, ponieważ naszym niedoskonałym umysłem trudno nam pojąć ogrom Jego miłości. Bóg jest tak wielki, a my tacy mali, że łatwiej wierzymy w Jego potęgę i sprawiedliwość. Tymczasem wszystko, co Bóg uczynił, uczynił z miłości.

Dobroć i miłość promieniują w każdym czynie Jezusa, w każdym z uczynionych przez Niego cudów, w większości Jego słów. Nasz Pan jest kochający, przystępny i pokorny. Powiedział o sobie: "Ja jestem dobrym pasterzem" (J 10, 11); "Nie przyszedłem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić" (J 12, 47). "Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem" (J 15, 12); "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują" (Mt 5, 44).

Jezus uczynił pierwszy cud w Kanie Galilejskiej na prośbę Maryi, która będąc z Nim przez całe Jego ziemskie życie, dobrze znała dobroć Serca swego Syna. Jezus przeszedł przez palestyńską krainę dobrze czyniąc. Gdy natykał się na liczne nędze fizyczne i moralne, wołał: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11, 28). Jezus nie dokonywał cudu, gdy żądano znaku z nieba, ale nigdy nie odmówił uzdrowienia chorych i oczyszczenia trędowatych, gdy o to proszono i gdy chciał manifestować tylko miłość i dobroć Bożą.

Jezus był dobry dla wszystkich. Ewangelia wspomina o Jego dobroci dla apostołów, których wady znosił z wielką cierpliwością. Był łaskawy dla dzieci, dla niewiasty kananejskiej i Samarytanki, dla Magdaleny i Nikodema.

Chrystus uczył swoich uczniów wyrozumiałości i miłości. Do niewiast, które nad Nim płakały, gdy szedł z krzyżem na Kalwarię, powiedział, aby nie płakały nad Nim, ale nad sobą i nad swoimi dziećmi (por. 23, 28). Jezusa zawsze widziano tak dobrym i łagodnym, że nikt się Go nie bał.

Zbawicielu dobry, który przeszedłeś przez swoją ziemską ojczyznę wszystkim dobrze czyniąc, który powiedziałeś: "Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam czyniłem" (J 13,15) - pomóż nam zerwać z naszym egoizmem i nastawić się na bezinteresowne pomaganie wszystkim potrzebującym.