7. Serce Jezusa - sprawiedliwości i miłości skarbnico

Najświętsze Serce Pana Jezusa to sanktuarium, w którym mieszczą się sprawiedliwość i miłość. Bóg jest sprawiedliwy, to znaczy, za dobro wynagradza, a za grzech karze. Bóg jest też miłosierny, to znaczy, że chętnie przebacza żałującemu grzesznikowi. Bóg jest jednością. w Nim wszystkie przymioty stanowią jedność. Nasza nieudolność sprawia, że każdą rzecz widzimy oddzielnie więc i w Bogu rozróżniamy i osobno adorujemy dobroć, sprawiedliwość, mądrość i wszechmoc. Ale podobnie jak w pryzmacie jeden biały promień światła rozkłada się na siedem kolorów tęczy, tak w nieskończonej doskonałości Bożej będącej jednością widzimy różne przymioty. w Ewangelii znajdujemy nie tylko słowa pełne miłości, które wzruszają nas do łez, ale i gromy gniewu sprawiedliwości, które napawają przerażeniem.

Na pewno Jezus wzbudzał grozę, gdy gromił faryzeuszów: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze [...] przewodnicy ślepi [...]. obłudnicy! [...] Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? (Mt 23,13-35). Albo gdy mówił o gorszycielach: Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! (Mt 18,6-0). o Judaszu powiedział smutno: Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził (Mt 26,24).

Jezus, chociaż był Nauczycielem dobrym, nie omieszkał wyrazić z całą jasnością fundamentalnej prawdy o piekle, i to z jaką mocą: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny (Mt 25,41). Doprawdy, Jezus jest pełen miłości, ale i wzbudzający lęk. Jest pełen miłości dla tego, kto Go kocha; jednak ostrzega tych, którzy o nim zapominają. Nie ma nic tragiczniejszego, jak miłość wzgardzona.

Niektórzy z nas mają wątpliwości: Jeżeli Pan Jezus jest tak dobry i miłosierny, to jakże może istnieć piekło?

Musi ono istnieć, ponieważ Bóg jest nieskończoną sprawiedliwością. Również nie ma sensu rozumowanie, że skoro Bóg jest dobry, przymyka oczy na ludzkie grzechy i błędy. Tak czasem postępują ludzie, bo miłość ludzka jest niedoskonała. Bóg jest miłosierny i łaskawy, ale sprawiedliwy. Tak więc, gdy znajdziemy się przed tronem sprawiedliwości, będziemy sądzeni z całą dokładnością i sprawiedliwością.

W momencie śmierci skończy się dla nas czas miłosierdzia. Nikt nie powinien się łudzić, że Boski Sędzia wprowadzi go do nieba, jeśli nie zasłużył na nie; albo że da mu o jeden stopień chwały wyższy, niż mu się należy. Nic z tego – miłosierdzie Boże kończy się na ziemi.

Jeśli ktoś modli się, aby Bóg był dla niego miłosierny na sądzie, to Bóg może go tylko w ten sposób wysłuchać, że w obecnym życiu da mu potrzebne łaski, aby mógł oczyścić się z grzechów i wytrwać w łasce Bożej do śmierci. Jednak przed tronem Bożym ustaje wszelkie miłosierdzie, a pozostaje sprawiedliwość.

Gdy człowiek rozważa sprawiedliwość Bożą, odczuwa lęk i może być bliski załamania. Gdy natomiast rozważa miłość Bożą, odczuwa ufność, a czasem zbytnią pewność siebie. Powinniśmy łączyć te uczucia: mieć ostrożną ufność i ufną bojaźń.

Dobry Jezu, który byłeś miłosierny dla największych grzeszników, daj nam tak przejść przez próbę ziemskiego życia, abyśmy przez wieki mogli w niebie wyśpiewywać Twoje miłosierdzie.